Aktualności

 

Zaporówka

Sezon sandaczowy rozpoczęliśmy na mało popularnym zbiorniku zaporowym. Rekordów nie było, ale nikt nie narzekał na brak brań.

W tym sezonie postanowiliśmy rozpocząć sezon sandaczowy na jednej z mniej popularnych zaporówek na południu Polski. Brak tłoku na wodzie umożliwiał swobodne łowienie i brak presji w wielu ciekawych obszarach łowiska. Naszym celem były przede wszystkim sandacze, ale nie tylko one uprzyjemniły nam pobyt nad wodą.Zbiornik przywitał nas wiatrem, deszczem i... wieloma braniami. Mimo niekorzystnej pogody i zmieniających się warunków, udało się wykorzystywać chwile pomiędzy przelotnymi opadami deszczu. Brań było naprawdę sporo, jednak nie wszystkie udało się zaciąć. Nie mieliśmy też szczęścia do dużych ryb, ale ilość średniaków rekompensowała brak okazów.

Oprócz sandaczy, naszą uwagę przyciągały bolenie, które od czasu do czasu wzburzały powierzchnię wody. Choć temperatura, wody przypominałą bardziej kwiecień niż czerwiec, udało się sprowokować kilka boleni do ataku.  

Sandacze łowieliśmy zarówno w karczach, jak i w obszarach dna wolnych od zaczepów. Szczególnie na blatach bez karczy łowiło nam się dobrze. Mogliśmy tam z powodzeniem łowić na nasze koguty i woblery wibrujące impulse, bez ryzyka straty przynęt w zaczepach. 

Złowiliśmy razem wiele ryb, udało nam się zaliczyć aż 5 gatunków. Oprócz sandaczy i boleni, złowiliśmy jeszcze kilka niewielkich szczupaków, okonia i sumka. 

KatalogSpinMad2020Pobierz katalog

Partnerzy

  • Miejscówka
  • Nasi przewodnicy

Gdzie kupić?

Nasze przynęty można kupić w wielu dobrych sklepach na terenie całego kraju

Znajdź sklep

Gdzie kupić?

Nasze przynęty można kupić w wielu dobrych sklepach na terenie całego kraju

Znajdź sklep
© 2020 SPINMAD. Wszelkie prawa zastrzezone.
Wykonanie: Strony internetowe